W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin do Unii Europejskiej spadła rok do roku o ponad 60 proc., do 555 mln sztuk. W Polsce na początku roku przekraczała 4 mln przesyłek miesięcznie, w sierpniu spadła do 2 mln, a we wrześniu do 1,8 mln. Powód to kolejne opłaty, którymi Bruksela obłożyła małe przesyłki z Chin.
Jakie opłaty dochodzą do taniej przesyłki z Chin?
Do ceny małej paczki doszły dwa obciążenia:
- od lipca 2026 r. – 3 euro od małej przesyłki z Chin,
- od 1 listopada 2026 r. – kolejne 2 euro opłaty.
Pierwsza z tych opłat mocno ograniczyła falę zamówień, a druga ma spadki pogłębić.
Kiedy opłat nie zapłacisz?
Dodatkowych kosztów nie ma, jeśli towar trafia do kupującego z europejskiego magazynu. Przed złożeniem zamówienia warto więc sprawdzić w ofercie, skąd fizycznie wysyłany jest produkt — wysyłka z Polski, Niemiec czy Czech nie jest obciążana tymi opłatami, inaczej niż przesyłka nadana bezpośrednio z Chin.
Czy chińskich towarów będzie mniej?
Zdaniem Bartosza Sawickiego, prezesa Meest Transfer, nowe opłaty mogą ograniczyć liczbę drobnych przesyłek z Chin, ale niekoniecznie sprzedaż chińskich produktów w Europie.
„Europejski konsument nadal będzie kupował chińskie produkty, tylko coraz częściej otrzyma je z magazynu w Polsce, Niemczech czy Czechach, zamiast bezpośrednio z Chin” – tłumaczy.
Polska jest jednym z najatrakcyjniejszych rynków Unii dla chińskich platform. Według szacunków branżowych w szczycie zakupowego boomu trafiało nad Wisłę nawet około 100 mln paczek z Chin rocznie.